Zostałem posłany na krakowską ziemię w celu szerzenia radości wśród śmiertelników poprzez dzielenie się dobrym słowem, chwilą zapomnienia, drobnymi niewinnymi psikusami i konwersacją.
Anioł Krakowski to street art performance w stylu żywej rzeźby przedstawiający postać anioła. Pierwszy raz na krakowskim Rynku Głownym pojawił się 13 Lipca 2011 roku.
Jego występy odbywają się w każdy weekend przed Bazyliką Mariacką w Krakowie.
Podejdź, zapytaj o „dobre słowo” i pozwol by magia spotkania was pociągnęła.






Usiądź wygodnie i wczytaj się w parę szczegolnych małych baśni ktore mi się przytrafiły. Mam nadzieję, że przeniosą Cię tam gdzie pasą się obłoki.
-No idź do niego. Zobacz jaki jest fajny, jakie ma skrzydła, w ogóle jak się błyszczy i mieni kolorami. O! zobacz – daje jakieś karteczki. No weź idź do niego, proszę Cię. Czego się boisz? przecież nic Ci nie zrobi. No dobra! to ja idę!
Jeżeli w twoim życiu jest osoba (poza mną), przed którą możesz puścić w samopas swoje wewnętrzne dziecko, to szanuj ją i nie pozwól jej odejść.
Jak się okazuje, poprawna identyfikacja mojej postaci nie jest dla wszystkich taka oczywista. Przez prawie dziewięć lat pełnienia anielskiej służby, do której zostałem posłany, wielu moich gości jak i zwykłych przechodniów potrafi rozpoznać we mnie najróżniejsze kształty. Z repertuaru chybionych identyfikacji najczęściej pojawiają się takie pozycje, jak „orzeł”, „ptak”, „wróżka”. Rzadziej ale jednak udaje mi się usłyszeć „ważka”, „motyl”. Do najoryginalniejszych z dziedziny owadologii z całą pewnością należy zaszczytny tytuł „króla komarów”.
Zdarzają się też takie hity, na które nigdy bym nie wpadł, należą do nich takie jednorazowe wezwania jak „Piotruś Pan”, „latający biskup” a raz nawet udało się komuś we mnie rozpoznać… Jana Pawła II. Nie pytaj, nie wiem.
Pewnie skojarzył mnie z latającymi małpami z orszaku złej wiedźmy z filmu „Czarnoksiężnik z krainy Oz” (1939). Być kojarzony z takim filmem.. cóż, czy mógłbym się na coś takiego gniewać?
A poniżej to już wasze ciepłe słowa o naszym spotkaniu, naszej małej bajce. Do nich z kolei ja wracam gdy szukam chwili wytchnienia dla siebie.
Aniele, nawet nie wiesz jak dobrze zrobiłeś odradzając mi różową karteczkę. Niebieska okazała się strzałem w dziesiątkę! Ps. Mój dzisiejszy foch był dla żartów, łapanie karteczki było zabawne hah. Pozdrawiam serdecznie!
Paula M.
Dziś miałem z Synkiem i Zonka okazje poznać Anioła. Dostałem karteczke z pewna informacją… pewnie nie uwierzycie ludziska ale widząc sie pierwszy raz na oczy karteczka ze slowami w 100% dotyczy tego co sie dzieje na chwile obecna w moim życiu… Przypadek ? Jasnowidz ? Wrozbita ? Nie wiem ale jest to niesamowite. Pozdrawiam
Sebastian K.
w Krakowie bywam rzadko, a tych słów chcę więcej i więcej
pozdrawiam, dbaj o skrzydła Aniele.
Aneta W.
Super gość i wielki talent dał nam chwilę której nie zapomnimy
wyjatkowy pobyt w Krakowie dzieki Aniołowi. Dziekujemy ![]()
Paulina S-J
Byłem i widziałem i zulwika przybiłem:)
Adam O
Cały niepowtarzalny urok Krakowa to właśnie Uliczni Artyści.. Bez Was, Kraków byłby tylko jednym z wielu miast na mapie Polski. Dzieki Wam, ma tą niepowtarzalną, magiczna atmosferę, która powoduje, że za Krakowem się tęskni.. Bez Was to już nie to samo..
Jola P
Pięknie
Szkoda tylko , że tworzone są takie trudnosci Waszej Anielskości w tej misji. Niektórzy nie rozumieją że nie tylko zabytki, ale i takie Anioły ( a może nawet zwłaszcza ) robią klimat Krakowa . Pozdrawiam Cię Aniele i mam nadzieję spotkać Cię w lecie w tym miejscu. Oby tylko nie było za gorąco. Paaa. ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Gabriela P
Dla mnie jesteś prawdziwym Aniołem ![]()
![]()
Agnieszka G-F
Dziekuje za spotkanie. Byłam w ostatnią niedzielę na rynku z dwoma przyjaciółkami i spotkalysny Ciebie:) takie trzy roztrzepane księżniczki zmartwiony życiem, dałeś nam trzy ważne rady które idealnie pasowały do tego z czym się zmagamy obecnie.
Wiesz jak Cię nazwałam jak Cię zobaczylysmy na rynku- że idziemy zrobić fotkę z upadłym aniolem- za co przepraszam. Okazało się że spotkanie z Tobą było ważne dla każdej z nas o czym rozmawiałyśmy potem długo. Nie jesteś „tylko staczem” do wykorzystywania przez turystów. Jesteś wazna osoba w życiu rynku Krakowskiego i jednocześnie w życiu wielu ludzi:) u nas dzięki Tobie pojawił się uśmiech a cała nasza trójka znajduje się w dość nietypowej i trudnej sytuacji. A dzięki spotkaniu z Tobą ten dzień był inny.
Niuta P
Dobrą robotę robisz Krakowski Aniele… Ludzie choć na chwilę zapominają o biegnącym świecie. Pierwsze co robię jak wpadam do Krakowa to zerkam na rynku czy Anioł aby stoi na swoim miejscu ![]()
Aleksandra R